rozstanie i co wtedy?
jesli to nie my odchodzimy tylko nas pozucono jest nam bardzo trudno...
jak sobie z tym poradzic?
jak znow "zaczac zyc"?
jesli to nie my odchodzimy tylko nas pozucono jest nam bardzo trudno...
jak sobie z tym poradzic?
jak znow "zaczac zyc"?
coś się kończy, coś się zaczyna...