#225610 13.02.2009 20:17:48
Jedzie Arab przez pustynie.
Nagle staje mu wielbląd.
Nastepnie zaprowadza go do naprawy.
Podchodzi do wojskowego mechanika i mówi:
- Panie wielbłąd mi stanął.
Mechanik:
- Dawaj go na kanał
Mechanik bierze w rece wielki młot i uderza nim wielbladowi w jaja - wielblad wysuwa
Arab: - A jak ja teraz go dogonie?
Mechanik: - Stawaj pan na kanał.















































Nagle staje mu wielbląd.
Nastepnie zaprowadza go do naprawy.
Podchodzi do wojskowego mechanika i mówi:
- Panie wielbłąd mi stanął.
Mechanik:
- Dawaj go na kanał
Mechanik bierze w rece wielki młot i uderza nim wielbladowi w jaja - wielblad wysuwa
Arab: - A jak ja teraz go dogonie?
Mechanik: - Stawaj pan na kanał.
coś się kończy, coś się zaczyna...